Ola wyjechała do Nowej Zelandii z myślą o nauce. Niedługo po przyjeździe podjęła tam pracę w restauracji. Dzięki wyprawie na antypody poznała wielu ciekawych ludzi. Miała też okazję stąpać po gorącej ziemi w wiosce Maorysów.
Polak potrafi. Pomóc także. Dowodem na to są nasi rodacy z Berlina. Spotykają się raz lub dwa razy w tygodniu. W klubach, dyskotekach, kawiarniach, a nawet w prywatnych domach. Wspólnie spędzają czas, bawią się, rozmawiają, a przede wszystkim służą sobie bezinteresowną pomocą.